Zooza logo

Pełna grupa to sygnał popytu, nie koniec.

Gdy grupa się zapełni, rodzic nadal może wysłać formularz i trafia na listę oczekujących. Wy dostajecie powiadomienie. Zatwierdzenie to wasza decyzja, nie automat, więc miejsce nie trafia do tego, kto najszybciej odświeżył stronę. Obok działa druga, całkiem osobna lista: dla klientów, którzy już mają kredyt na zajęcia odrabiane.

Dwie listy, i to nie to samo

To właśnie myli najczęściej, więc wyjaśnijmy od razu. Zooza prowadzi dwie listy oczekujących. Wchodzą w grę w innym momencie, są na nich inne osoby i celowo działają inaczej.

Lista do grupy

Dla osób, które chcą wejść do grupy bez wolnych miejsc. Działa sama, bez ustawiania. Gdy grupa jest pełna, formularz sam proponuje listę.

Zatwierdzacie wy

Z listy do grupy nikt nie przechodzi sam. Dostajecie powiadomienie i potem albo zatwierdzacie, albo przenosicie osobę do grupy z miejscem, albo dzwonicie z inną propozycją. Brak automatu znaczy, że miejsce nie trafia przypadkowi.

Lista na zajęcia odrabiane

Dla klientów, którzy mają już kredyt i chcą konkretnych zajęć, gdzie wszystkie miejsca dodatkowe są zajęte. Inny system, inny przełącznik, w ustawieniach zajęć odrabianych w kursie.

Ta działa automatycznie

Gdy miejsce się zwolni, system pisze jednocześnie do wszystkich oczekujących na te zajęcia, a bierze je ten, kto pierwszy kliknie. Wy nie robicie nic. Przy odrabianiu to słuszny układ, bo inaczej rozstrzygalibyście to wy.

Limit miejsc i miejsca dodatkowe

Formularz zapisów widzi zawsze tylko <strong>limit miejsc</strong>. Miejsc dodatkowych płacący klient przy zapisie nie widzi. To właśnie blokuje sprzedaż ponad limit i to właśnie pozwala trzymać miejsca w zapasie.

Lista to nie jedyna odpowiedź

Jeśli grupa jest pełna dziś, ale wkrótce się zwolni, późniejszy start proponuje inną datę wejścia zamiast kolejki. Rodzina płaci od tej daty i zajmuje miejsce, które i tak stałoby puste.

Jak trzymać miejsca i ich nie ukrywać

Formularz ignoruje miejsca dodatkowe. Dzięki temu zostawicie miejsca dla tych, którzy mają je dostać, a te na sprzedaż i tak wyprzedacie.

  1. Step 1

    Podzielcie salę

    Do sali na siedmioro dzieci nie musi wejść grupa na siedem osób. Ustawcie <strong>limit 5</strong> i <strong>miejsca dodatkowe 2</strong>. Sprzedajecie pięć miejsc, a do dwóch ostatnich wchodzą tylko zajęcia próbne i odrabiane. Sala i tak zapełnia się do siedmiu.

  2. Step 2

    Otwórzcie to później w semestrze

    Miejsca dodatkowe zmienicie kiedykolwiek, także zbiorczo dla wielu grup. Typowy układ to 5 + 2 w czasie zapisów, a potem 7 + 0 we wrześniu, gdy grupa jest pełna i nowych rodzin już nie musicie przyciągać.

  3. Step 3

    Zdecydujcie, co wolno zajęciom próbnym

    Kursy → Ustawienia → Zajęcia próbne → Limit miejsc na zajęciach. Albo zajęcia próbne wpuszczacie tylko na miejsca dodatkowe, a główny limit zostaje dla płacących zapisów. Albo pozwalacie na jedno i drugie, jeśli ważniejsze jest zapełnienie sali.

  4. Step 4

    Listę prowadźcie w zapisach

    Odfiltrujcie status listy oczekujących. Otwórzcie zapis, zmieńcie status na zapisany i zaznaczcie e-mail potwierdzający. Jeśli zapis jest nieopłacony, <em>najpierw</em> wpiszcie należną kwotę. E-mail niesie bowiem także status płatności.

Co można ustawić

  • Limit miejsc w grupie, przy samej grupie.
  • Miejsca dodatkowe globalnie dla wszystkich grup, a potem przy konkretnej grupie: albo do liczby globalnej, albo zamiast niej.
  • Czy zajęcia próbne biorą z aktualnie wolnego limitu, czy tylko z miejsc dodatkowych.
  • Czy miejsce po zajęciach próbnych jest trzymane, dopóki rodzina się decyduje.
  • Czy pełna grupa znika z formularza zapisów. Tak zatrzymuje się kolejkę.
  • Czy lista na zajęcia odrabiane jest dostępna w danym kursie.
  • Późniejszy start w kursie oraz to, jak daleko naprzód można tak wejść.
  • Ograniczenie wieku w polach dodatkowych kursu. To jeden z powodów, dla których zapis trafia na listę.
  • Ile osób można zapisać jednym zapisem, w ustawieniach zaawansowanych grupy.

Przestańcie tracić popołudnia na pytanie „dlaczego to jest na liście?”

Cztery powody, jedna kolejność sprawdzania i lista, która mówi wam, kiedy otworzyć kolejną grupę. Wypróbujcie bezpłatnie albo obejrzyjmy razem, jak zapełniają się wasze grupy.

Wypróbuj bezpłatnie Karta nie jest potrzebna.
Zarezerwuj pokaz Pokażemy, co się da zrobić.

FAQ — także o tym, czego system nie robi

  • Dlaczego zapis jest na liście, kiedy w grupie jest miejsce?
    Powody są cztery i tylko pierwszy jest tym, którego każdy się spodziewa. Grupa jest pełna. Data urodzenia dziecka wypada poza ograniczeniem wieku. Nie wpłynęła zaliczka. Albo zapis przeniosła automatyzacja dla nieopłaconych zapisów. Sprawdzajcie w tej kolejności. Jeśli limit i wiek wyglądają dobrze, chodzi o jeden z powodów płatniczych. Wolne miejsca w grupie są wtedy fałszywym tropem, nie usterką. Pełne zestawienie jest w pomocy: dlaczego zapis trafia na listę oczekujących.
  • Nie pobieramy zaliczek, dlaczego więc zadziałała automatyzacja?
    Ta automatyzacja jest powiązana z zaliczkami. Jeśli macie ją włączoną, a zaliczek realnie nie pobieracie, nieopłacony zapis i tak zostanie przeniesiony. Zapis doprowadźcie do porządku: status na zapisany, w płatnościach wpiszcie należną kwotę, w komunikacji wyślijcie potwierdzenie ponownie. Potem zajrzyjcie do samej automatyzacji, inaczej będzie tam lądował każdy nieopłacony zapis.
  • Czy system zapisuje z listy sam?
    Nie, i nie jest to zaniedbanie. Każde zatwierdzenie z listy do grupy jest waszą decyzją, nawet gdy miejsce wyraźnie się zwolniło. Lista na zajęcia odrabiane działa dokładnie odwrotnie: automatycznie, powiadomienia idą do wszystkich równocześnie, a bierze pierwsze kliknięcie. Jeśli od listy do grupy spodziewaliście się tego samego, tak to nie działa.
  • Czy liczy się kolejność, czyli miejsce dostaje ten, kto czekał najdłużej?
    Nie. Żadna z list nie działa według kolejności zgłoszeń. Listę do grupy prowadzicie w kolejności, którą uznacie za słuszną. A przy odrabianiu powiadomienia idą do wszystkich naraz, więc miejsce dostaje najszybsze kliknięcie, nie najdłuższe czekanie. Warto to wiedzieć, zanim obiecacie rodzicowi, że jest „następny w kolejce”.
  • Grupa nadal pokazuje 10/10, choć dzieci odpadły. Dlaczego?
    Limit liczy aktywne zapisy, a nie obecność. Dziecko, które opuściło zajęcia albo któremu odwołano obecność na jednych zajęciach, nadal jest w grupie zapisane. Licznik się więc nie rusza. Miejsce zwolnicie tylko tak, że zapis anulujecie albo usuniecie, lub przeniesiecie klienta do innej grupy. Oznaczenie nieobecności nie wystarczy.
  • Jak wyłączyć listę oczekujących?
    Przełącznika o nazwie lista oczekujących nie ma. Ludzie trafiają na nią, bo wysyłają formularz przy pełnej grupie. Zatrzymacie to więc tak, że pełną grupę usuniecie z formularza: Kursy → Zapisy online → Edytuj → Pozostałe → jeśli grupa osiągnie pełny limit, nie pokazuj jej w formularzu zapisów. Dwie rzeczy do tego. Ustawia się to przy kursie, a nie przy jednej grupie, więc jeśli chcecie listę tylko przy niektórych grupach, muszą być w osobnych kursach. I stracicie sygnał popytu. Pełna grupa, która zostaje widoczna, mówi wam, ile jeszcze rodzin chciało wejść. Dokładnie na tej podstawie decyduje się o otwarciu kolejnej.
  • Czy rodzic widzi, że grupa jest pełna, zanim wypełni formularz?
    Tak, formularz oznacza to od razu na górze. Trzeba jednak dodać, że rodzic może przejść formularz i tak, a na dole wysłać zgłoszenie na listę. Część rodziców nie dociera tak nisko i tej możliwości nie zobaczy.
  • Czy można rozdzielić miejsca dodatkowe na zajęcia próbne i na odrabiane?
    Nie. Przy grupie jest jedna wspólna pula miejsc dodatkowych i bierze z niej jedno i drugie. Gdy miejsca dodatkowe są dwa i jedno weźmie odrabianie, na zajęcia próbne zostaje dokładnie jedno. Liczcie tę pulę dla obu zastosowań razem, nie dla tego, które przyszło wam do głowy pierwsze. Obie liczby wyjaśnia artykuł limit miejsc i miejsca dodatkowe.
  • Gdzie zobaczę, kto jest na liście na zajęcia odrabiane?
    W szczegółach obecności na danych zajęciach. Klienci, którzy się zgłosili, są na liście uczestników ze statusem listy oczekujących. To zarazem najszybszy sposób, by sprawdzić, o który termin jest naprawdę duży ruch.